top of page

Dlaczego klienci „znikają” po pierwszej wizycie?


blog dla groomerów

Dlaczego klienci „znikają” po pierwszej wizycie

i co to ma wspólnego z rozmową, a nie ze strzyżeniem


To jeden z najczęstszych momentów zwątpienia po kursie groomerskim.


Strzygłaś psa najlepiej jak potrafiłaś.

Było czysto, równo, zgodnie ze sztuką.

Klient uśmiechnięty, mówi: „ślicznie, dziękujemy”.


A potem… cisza.

Nie dzwoni, nie zapisuje się ponownie, nie odpisuje.


I w głowie pojawia się myśl, która potrafi zniszczyć pewność siebie:

„Może jednak źle strzygę?”

Prawda jest taka, że w większości przypadków problem nie leży w nożyczkach.

Leży w rozmowie. Albo… w jej braku.



Grooming to nie tylko usługa - to relacja i zaufanie.

Klient, który oddaje Ci psa, oddaje:

  • swoje zaufanie

  • swoje emocje

  • często swoje psie „dziecko”



I zanim oceni efekt końcowy, najpierw podświadomie ocenia, jak się poczuł.


Nie pytanie brzmi:

„Czy pies był ładnie ostrzyżony?”

Tylko:

„Czy ja czułam/em się zaopiekowana/y?”

Najczęstszy błąd groomerów po kursie


Skupiasz się na:

  • technice

  • na liniach

  • na symetrii

  • na czasie pracy


A rozmowa z klientem jest „przy okazji”.


Tymczasem dla klienta:

  • pierwsze 3 minuty rozmowy = 80% wrażeń

  • brak zainteresowania z Twojej strony = brak poczucia ważności

  • cisza = brak pewności

  • oddawanie pieska aby szybciej = obniża "fajność" groomera


Oczywiście dokładność i precyzja jest bardzo ważna, ale równie ważny jest kontakt z klientem. Klienci zauważają Twoje podejście do swojego pupila.



Dlaczego klient nie wraca – najczęstsze powody (niewypowiedziane)


❌ "Nie wiem, dlaczego dokładnie zostało zrobione coś czego się nie spodziewałam/em"

Klient:

  • nie rozumie, dlaczego pies wygląda inaczej niż sobie wyobrażał, np. pies zgolony na krótko, bo miał duże kołtuny. Mogło zabraknąć rozmowy i zgody właściciela.

  • nie wie, czego się spodziewać następnym razem

  • klient chciał inną fryzurę, a groomerowi podobało się coś innego i zrobił inną fryzurę


👉 Brak rozmowy = brak powrotu



❌ „Nie czułam/em się wysłuchana/y”

Klient coś mówi:

  • „on nie lubi krótkiego wygolenia w miejscach intymnych”

  • „zawsze ma zostawioną za długą sierść na uszach”

  • „poprzednia pani robiła inaczej i bardziej mi się podobało”


A groomer:

  • słyszy, ale nie reaguje

  • nie dopytuje

  • nie parafrazuje


👉 Klient wychodzi z poczuciem: „może to i ładne, ale nie do końca po mojemu”.



❌ „Nie wiem, czy to normalne”

Pies:

  • drapie się

  • pociera oko

  • jest zmęczony

  • wygląda „inaczej niż zwykle”



Jeśli groomer nie uprzedzi, klient:

  • szuka odpowiedzi w Google

  • trafia na fora

  • zaczyna się martwić

  • oczernia w internecie bez rozmowy

  • wystawia negatywną opinię


👉 A zmartwiony klient rzadko wraca.



Co robią groomerzy, do których klienci wracają?


✅ Mówią, co robią – prostym językiem


Nie technicznie, ani branżowo (przykładowe słowa z anatomii, które będą niezrozumiałe dla klienta to: kufa, słabizna, trufla)

Tylko:


„Tu skróciłam, żeby było mu lżej.”
„Ten kształt będzie ładniej odrastał.”


✅ Uprzedzają, zanim pojawi się problem


„Dziś może trochę potrząsać uchem przez duże kołtuny, które ściskały naczynka krwionośne – to normalne, ale proszę obserwować czy nic więcej się nie dzieje.”
„Pyszczek jest krótszy, bo były kołtuny – następnym razem możemy zostawić więcej sierści. Mogę pokazać Pani czym czesać sierść w domu.”

Klient czuje się bezpiecznie, a nie zaskoczony.



✅ Zostawiają klienta z poczuciem kontroli


„Jeśli coś Pani/Panu nie pasuje w tej fryzurze – proszę powiedzieć i zaraz poprawimy.”
„Następnym razem możemy zmienić proporcje.”

To buduje:

  • zaufanie

  • relację

  • lojalność



Brutalna, ale uwalniająca prawda

Klient może:

  • zapomnieć dokładnie, jak pies wyglądał

  • nie znać różnicy między dobrą a bardzo dobrą techniką


Ale ZAPAMIĘTA, czy:

  • czuł się ważny

  • ktoś go wysłuchał

  • ktoś mu wszystko wyjaśnił



Jeśli jesteś po kursie groomerskim – zapamiętaj jedno

Nie oceniaj siebie przez pryzmat:


„czy klient wrócił po pierwszej wizycie”

Tylko zapytaj:

„czy piesek i opiekun czuli się u mnie dobrze ?”

Bo technika przyjdzie z czasem.

A relacje – albo zbudujesz od początku, albo będziesz je naprawiać latami.

Nie oceniaj też klientów, ani "rasowości ich psów". Wchodzenie w dyskusję czasem jest zbędne, możesz stracić klienta próbując udowodnić swoją rację.



bottom of page