Dlaczego klienci „znikają” po pierwszej wizycie?
- Kamila Kamińska

- 2 sty
- 3 minut(y) czytania

Dlaczego klienci „znikają” po pierwszej wizycie
i co to ma wspólnego z rozmową, a nie ze strzyżeniem
To jeden z najczęstszych momentów zwątpienia po kursie groomerskim.
Strzygłaś psa najlepiej jak potrafiłaś.
Było czysto, równo, zgodnie ze sztuką.
Klient uśmiechnięty, mówi: „ślicznie, dziękujemy”.
A potem… cisza.
Nie dzwoni, nie zapisuje się ponownie, nie odpisuje.
I w głowie pojawia się myśl, która potrafi zniszczyć pewność siebie:
„Może jednak źle strzygę?”
Prawda jest taka, że w większości przypadków problem nie leży w nożyczkach.
Leży w rozmowie. Albo… w jej braku.
Grooming to nie tylko usługa - to relacja i zaufanie.
Klient, który oddaje Ci psa, oddaje:
swoje zaufanie
swoje emocje
często swoje psie „dziecko”
I zanim oceni efekt końcowy, najpierw podświadomie ocenia, jak się poczuł.
Nie pytanie brzmi:
„Czy pies był ładnie ostrzyżony?”
Tylko:
„Czy ja czułam/em się zaopiekowana/y?”
Najczęstszy błąd groomerów po kursie
Skupiasz się na:
technice
na liniach
na symetrii
na czasie pracy
A rozmowa z klientem jest „przy okazji”.
Tymczasem dla klienta:
pierwsze 3 minuty rozmowy = 80% wrażeń
brak zainteresowania z Twojej strony = brak poczucia ważności
cisza = brak pewności
oddawanie pieska aby szybciej = obniża "fajność" groomera
Oczywiście dokładność i precyzja jest bardzo ważna, ale równie ważny jest kontakt z klientem. Klienci zauważają Twoje podejście do swojego pupila.
Dlaczego klient nie wraca – najczęstsze powody (niewypowiedziane)
❌ "Nie wiem, dlaczego dokładnie zostało zrobione coś czego się nie spodziewałam/em"
Klient:
nie rozumie, dlaczego pies wygląda inaczej niż sobie wyobrażał, np. pies zgolony na krótko, bo miał duże kołtuny. Mogło zabraknąć rozmowy i zgody właściciela.
nie wie, czego się spodziewać następnym razem
klient chciał inną fryzurę, a groomerowi podobało się coś innego i zrobił inną fryzurę
👉 Brak rozmowy = brak powrotu
❌ „Nie czułam/em się wysłuchana/y”
Klient coś mówi:
„on nie lubi krótkiego wygolenia w miejscach intymnych”
„zawsze ma zostawioną za długą sierść na uszach”
„poprzednia pani robiła inaczej i bardziej mi się podobało”
A groomer:
słyszy, ale nie reaguje
nie dopytuje
nie parafrazuje
👉 Klient wychodzi z poczuciem: „może to i ładne, ale nie do końca po mojemu”.
❌ „Nie wiem, czy to normalne”
Pies:
drapie się
pociera oko
jest zmęczony
wygląda „inaczej niż zwykle”
Jeśli groomer nie uprzedzi, klient:
szuka odpowiedzi w Google
trafia na fora
zaczyna się martwić
oczernia w internecie bez rozmowy
wystawia negatywną opinię
👉 A zmartwiony klient rzadko wraca.
Co robią groomerzy, do których klienci wracają?
✅ Mówią, co robią – prostym językiem
Nie technicznie, ani branżowo (przykładowe słowa z anatomii, które będą niezrozumiałe dla klienta to: kufa, słabizna, trufla)
Tylko:
„Tu skróciłam, żeby było mu lżej.”
„Ten kształt będzie ładniej odrastał.”
✅ Uprzedzają, zanim pojawi się problem
„Dziś może trochę potrząsać uchem przez duże kołtuny, które ściskały naczynka krwionośne – to normalne, ale proszę obserwować czy nic więcej się nie dzieje.”
„Pyszczek jest krótszy, bo były kołtuny – następnym razem możemy zostawić więcej sierści. Mogę pokazać Pani czym czesać sierść w domu.”
Klient czuje się bezpiecznie, a nie zaskoczony.
✅ Zostawiają klienta z poczuciem kontroli
„Jeśli coś Pani/Panu nie pasuje w tej fryzurze – proszę powiedzieć i zaraz poprawimy.”
„Następnym razem możemy zmienić proporcje.”
To buduje:
zaufanie
relację
lojalność
Brutalna, ale uwalniająca prawda
Klient może:
zapomnieć dokładnie, jak pies wyglądał
nie znać różnicy między dobrą a bardzo dobrą techniką
Ale ZAPAMIĘTA, czy:
czuł się ważny
ktoś go wysłuchał
ktoś mu wszystko wyjaśnił
Jeśli jesteś po kursie groomerskim – zapamiętaj jedno
Nie oceniaj siebie przez pryzmat:
„czy klient wrócił po pierwszej wizycie”
Tylko zapytaj:
„czy piesek i opiekun czuli się u mnie dobrze ?”
Bo technika przyjdzie z czasem.
A relacje – albo zbudujesz od początku, albo będziesz je naprawiać latami.
Nie oceniaj też klientów, ani "rasowości ich psów". Wchodzenie w dyskusję czasem jest zbędne, możesz stracić klienta próbując udowodnić swoją rację.




